Poznaliśmy się z Jochenem na imprezie po Memoriale Strzelczyka w 2012 roku. Wtedy on został MVP, a dla Ciebie był to bardzo udany turniej. Już chyba wtedy coś między nami iskrzyło.
"- Auć! - krzyknęłam. Ktoś mnie podciął
- Przepraszam. Nic Ci nie jest? - odezwał się ktoś po niemiecku.
- Nie. Chyba - masowałam obolałą kostkę - Ty jesteś Jochen Schops? Gratuluję nagrody MVP.
- No tak, to ja - uśmiechnął się - A ty jesteś dziewczyną naszego Rafała?
- Nie - zaśmiałam się - Bardzo dobrą przyjaciółką. Znamy się od dzieciństwa,więc...
- Aha, to tak. Pomogę Ci wstać - skierował rękę w moją stronę. Wyraźnie się pobudził.
Po chwili wstałam, a on rozmasował moją kostkę.
- Dziękuję. Już mnie nie boli - uśmiechnęłam się dziękczynnie.
- To zatańczymy? - już po chwili znalazłam się w jego silnych ramionach i zaczęliśmy poruszać się w rytm muzyki."
Po chwili ty tak chamsko przerwałeś moje rozmyślania.
- O czym myślisz? - zapytałeś.
- Właściwie to o kim... O... o Jochenie - wydusiłam z siebie.
- Matko. Karolcia, po dwóch latach dalej Cię to męczy? - zapytałeś z niepokojem.
- Ciągle nie mogę o tym zapomnieć. Ale nie to, że ja... - przerwałeś mi.
- Ty go dalej kochasz - uśmiechnąłeś się.
- Nie wiem... Chyba tak - przytuliłam się do Ciebie.
- Wiesz... podjąłem już decyzję, gdzie będę grał - powiedziałeś tajemniczo.
- Zostajesz w Kielcach, prawda? - jejku, na co ja liczyłam.
- Wracam do Rzeszowa - odrzekłeś i spuściłeś głowę.
- Jak to? Chcesz, żeby było, jak wróciłeś z wypożyczenia? O pierwszy skład będzie ciężko. W Kielcach miałeś łatwiej, poza tym ten klub zaczął walczyć o najwyższe cele. Dlaczego? - nie ukrywam, zdziwiła mnie Twoja decyzja. Przecież w Kielcach niczego Ci nie brakowało.
- Mam dwadzieścia siedem lat i powinienem zacząć się zakotwiczać w stałym miejscu, założyć rodzinę. Nie mam osiemnastu lat i nie jest już tak samo. Muszę w końcu podjąć decyzję, gdzie będzie moje miejsce.
- Stary przecież nie jesteś - stwierdziłam.
- Trzydziestka zbliża się nieuchronnie - uśmiechnąłeś się - To co, wracasz ze mną? Do domu? - zapytałeś.
Ja miałam trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony... wracam z Tobą do domu, a z drugiej... On. Skrzywdził mnie i nie potrafię o tym tak po prostu zapomnieć.
- Wracam - podjęłam decyzję na gorąco. Kierunek dom.
Już trzy dni później byliśmy w Rzeszowie. Ty pożegnałeś się grzecznie z zarządem Effectoru. Trenerem Resovii dalej był pan Kowal. Zupełnie nic się nie zmienił. Ten sam spokój na twarzy. Skład też się nie zmienił. Odszedł tylko Bartman, a na jego miejsce przyszedł Dawid Konarski. Nawet się nie zdążyliśmy rozpakować, kiedy ty natychmiast zabrałeś mnie na halę, gdzie odbywał się trening. Nie powiem, bałam się reakcji Jochena.
- Cześć - krzyknęłam do siatkarzy, którzy natychmiast mnie rozpoznali i rzucili się na nas. Pamiętasz, później nas bolały karki. Jochen stał zaś jak wryty. Po tej chwili radości podszedł do mnie On i bez słowa mnie przytulił najmocniej, jak tylko potrafił.
- Tęskniłem, tak bardzo tęskniłem - szepnął mi wprost do ucha.
- Czemu pozwalam ci się tak przytulać? - zapytałam beznamiętnie i delikatnie odeszłam od niego.
- Przepraszam za wszystko - powiedział.
Nagle zawołał mnie trener Kowal.
- Muszę iść - odezwałam się.
- Jutro, 18:00, kawiarenka najbliżej Podpromia - powiedział On.
- Okej, będę - mój Boże, co ja robię. Przecież on mnie zdradził, nie powinnam mu tak ufać, postradałam zmysły.
Jochen tylko uśmiechnął się i kontynuował trening.
_____________________________________________________________________________
Rozdziały będą dość zwięzłe, bo to takie kartki z pamiętnika. Perspektywa Karoliny.
A czemu Jochen i Rafał? Bardzo lubię ich obu i są to moi ulubieni siatkarze. ;)
Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen JochenJochen Jochen Jochen Jochen Jochen Jochen!!!
OdpowiedzUsuńDobra, dość fangirlingu. Super rozdział i jestem ciekawa z kim będzie główna bohaterka. Pewnie z Rafałem, sądząc po kolejności zdjęć w bohaterach, ale... Wolałabym, żeby wróciła do Schoepsa :P
Ale najbardziej chcę jak najszybciej kolejny rozdział tutaj :D
pozdrawiam:)
Dziękuję, jest mi niezmiernie miło. :D
UsuńTeż mam taką fazę na Jochena, a co do partnera to... wszystko się zdarzyć może. :DD
A nie ma za co, naprawdę :))) To dobrze, że masz fazę na Jochena, może i rozdział przyjdzie szybciej:PP Wiadomo, wszystko zależy od Ciebie;)
OdpowiedzUsuń