czwartek, 7 marca 2013

Prolog

Siedziałam przy stole, kończąc alkohol, który został po świętowaniu brązowego medalu. Effector wygrał ze Skrą w pięknym stylu i krążek był nasz. A ty? Święciłeś w Effectorze triumfy, szybko trafiłeś do kadry. Podziwiam Cię... dwa lata temu nie grałeś, odszedłeś z Resovii, powróciłeś na poniekąd stare śmieci, teraz okrzyknięty jednym z największych siatkarskich talentów. Ale ty myślałeś, by wrócić do Rzeszowa. Ciągnęło cię do Podgrodzia, Ropczyc. Do twoich miejsc. Do naszych miejsc, przyjacielu. Ale ja nie chciałam. Może przez niego - bo mu się spodobało w Rzeszowie. Przez tego cholernego Niemca. Przez tego idiotę Schopsa!
- Zareckaaaa! - zawołałeś - Aspirynyyy!
Spojrzałam na Ciebie z politowaniem. Nigdy się tak nie schlałeś - nie miałeś takiego kaca.
Jak na komendę wstała cała reszta. Nic, tylko się przeżegnać. Słychać było ich jęki, buczenia i inne dźwięki wydawane z ich jam ustnych. Powystrzelać to za mało...
Podałam tę aspirynę, a ty i cała drużyna pochłanialiście ją jak najlepszy deser. Śmiać mi się chciało, jak na Was patrzyłam.
- Perkoziaaaa, miski! Bo nam tu zaraz Staszewski padnie - rewelacji ciąg dalszy.
Wiesz, jak bardzo nie lubię, jak ktoś mnie nazywa Perkozią. Nie, nie to, że brzydkie, bo takie nie jest tylko... Tylko te wspomnienia z moim ojcem, obudziły się w momencie. Facet nim zwany dźgnął moją matkę. Później walka o jej życie. Wygrała ją, ojca wsadzili na piętnaście lat. I stałam się z Perkowskiej Zarecką. Karoliną Zarecką.
- Au, moja głowa - oj Buszek, Buszek, bracie ty mój, alkohol sieje w Twoim organizmie ogromne spustoszenie. Podobnie jak Jochenowi podczas jednej z imprez. Cholera, znowu wspominam moment, w którym się poznaliśmy. Kurczę, tak bardzo go nienawidzę, a zarazem tęsknię i kocham.
Usiadłam przy stole i zaczęłam wspominać. Tak, on nadal jest dla mnie kimś wyjątkowym
_____________________________________________________________________________
Napisane pod wpływem chwili. ;)

1 komentarz:

  1. Jak opowiadanie o Jochenie to ja tu zostaje :D stanowczo brakuje w opowiadaniowym światku historii o Schoepsie. A to będzie na pewno fajne :) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń